Menu Zamknij

Szkoła w czasie epidemii

koronawirus szkoła

Szkoła w czasie epidemii? Jak rozmawiać z dzieckiem? Jak przełamać lęki? 

Rok 2020 zburzył w wielu z nas wszystko, co dotychczas znaliśmy. Od marca Polska zmaga się z epidemią koronawirusa, która solidnie zaburzyła nasze poczucie bezpieczeństwa. Choć można mieć poczucie, że wakacje bardzo rozluźniły podejście do epidemii, to na horyzoncie pojawia się widmo 1 września i powrót dzieci do nauki stacjonarnej. Po pół roku przerwy, szkolne ławki zapełnią się na nowo…

Informacja o powrocie dzieci do szkół wzbudziła wiele skrajnych uczuć zarówno w nauczycielach, dzieciach, jak i rodzicach. Wielu rodziców poczuło jednocześnie ulgę i strach. Ulgę, że ciężar nauki zdalnej i motywowania dzieci do nauki w domu został z nich zdjęty, ale i strach o bezpieczeństwo i zdrowie – zarówno dzieci, własne, jak i najbliższych. Szkoła z koronawirusem w tle – czy to możliwe? 

W mojej pracy, w gabinecie psychologicznym, zaskakuje mnie kilka kwestii. Z jednej strony jest to fakt, jak łatwo dzieci  zaadaptowały się do warunków panującej pandemii. Nawet te 3, 4-latki doskonale wiedzą, że trzeba dezynfekować ręce, a widok psychologa w przyłbicy w żaden sposób ich nie dziwi. Starsze dzieci doskonale rozumieją obowiązek noszenia maseczek i przychodzą zaopatrzone we własne – i to w najrozmaitszych wzorach. Z drugiej jednak strony obserwuję niespotykanie duży procent dzieci i młodzieży, które w skutek wybuchu epidemii i izolacji społecznej przez kilka miesięcy, wykazują objawy poważnych zaburzeń depresyjno-lękowych…

Musimy pamiętać o tym, że znajdujemy się w określonym czasie i określonym kontekście, jakim jest stałe poczucie zagrożenia. I to, co cechuje ten czas jest fakt, że jedyną pewną jest… niepewność.

Niedawna informacja o powrocie do szkół, zapewne dla wielu była zaskoczeniem. Szkoły zamknięto na poziomie 200 zachorowań dziennie, a otwiera się je w czasie, kiedy liczba osób zakażonych dochodzi do 600-800 na dobę. Ta informacja budzi bardzo duży niepokój. Sama przez długi czas zastanawiałam się, czy kupować córce tornister do szkoły, czy jeszcze zaczekać na to, co się wydarzy. Wrzesień coraz bliżej. Kupiłam plecak, potrzebne przybory, ale co dalej? Jak przygotować dziecko do powrotu do szkoły w nowej rzeczywistości? Pewnie to pytanie zadaje sobie większość rodziców. Postanowiłam więc poszukać odpowiedzi.

Obserwując dzieci, zarówno te, które trafiają do mnie do gabinetu, jak i moje własne, odnoszę nieustanne wrażenie, że z jednej strony towarzyszy im euforia, z drugiej zaś strach. Euforia związana jest z powrotem „normalności”, brakiem konieczności spędzania przed komputerem podczas lekcji kilku godzin dziennie oraz przede wszystkim z możliwością regularnego spotykania się z rówieśnikami. To ogromna korzyść, jaką niesie ze sobą 1 września. Sytuacja izolacji pokazała doskonale, jak dużą rolę w życiu naszych dzieci pełni grupa rówieśnicza. Jej zasoby są nieocenione! Czasami mam wrażenie, że nasze dzieci potrzebują rówieśników na takim samym poziomie, jak my powietrza. Radość też, na pewno może wywoływać fakt, że wraz z powrotem do szkoły znikną wszystkie domowe napięcia związane z nauką zdalną. Wiele rodzin przyznaje, że był to dla nich bardzo trudny czas pełen sporów.

Ale oprócz ekscytacji związanej z powrotem do szkoły jest też strach. Strach przed zakażeniem. Strach przed tym, jak to teraz wszystko będzie wyglądało – czy będzie można siedzieć w ławce z ulubioną koleżanką czy ulubionym kolegą, czy będzie trzeba nosić cały dzień maseczkę, czy będzie można jeść obiad w szkolnej stołówce…? Te i wiele innych pytań pojawia się nie tylko u dzieci. Dzieci o bardziej wrażliwiej konstrukcji mogą odczuwać głownie lęk w związku z powrotem do szkoły. Jak więc my dorośli możemy pomóc dzieciom w powrocie do szkoły w tych nietypowych czasach?

Po pierwsze po prostu bądź. Bądź dostępny dla dziecka, miej dla niego czas, razem z nim szukaj odpowiedzi na wszystkie jego pytania. Odłóż telefon, komputer, pilot od telewizora i po prostu bądź dla swojego dziecka.

Po drugie rozmawiaj z dzieckiem o jego uczuciach. O tych trudnych też. Rozmawiaj z nim o jego lękach, o tym czego się boi. Starajcie się razem oswajać te trudne emocje. Pozwól dziecku mówić. Pomagaj mu rozumieć jego emocje. Używaj zwrotów: „To musi być dla Ciebie trudne”, „Rozumiem, że się boisz”. Uwierz mi, te słowa naprawdę działają!

Po trzecie ustal razem z dzieckiem, w jaki sposób powinno się chronić. Zróbcie zapas płynu do dezynfekcji w poręcznych dla dziecka pojemnikach, przypomnij dziecku, w jakich sytuacjach powinno go używać. Przypomnij o zasadzie dystansu społecznego. To rodzic musi pomóc dziecku odnaleźć się w tej nowej sytuacji, jaką jest epidemia. Razem na pewno damy radę.

Jeszcze będzie pięknie!

Pozdrawiam Was. Do zobaczenia w Centrum Akacjowa.